Luba, gdy kiedyś spoczniesz w grobie
Luba! Gdy kiedyś spoczniesz w grobie,
w tym ciemnym grobie jak w kolebie,
ja wtedy zstąpię w dół ku tobie,
przytulę się do ciebie.
Obejmę cię, o zimna, blada,
całować nie przestanę,
radosnych spłynie łez kaskada,
i sam się trupem stanę.
Umarli wstają, północ wzywa,
już tańczą cieniów grona,
nas dwoje dalej grób ukrywa,
ja leżę w twych ramionach.
Umarli wstają, Sąd nadchodzi,
piekło i raj na szali –
Nas nic już więcej nie obchodzi.
My dwoje – śnimy dalej.
Luba! Gdy kiedyś spoczniesz w grobie,
w tym ciemnym grobie jak w kolebie,
ja wtedy zstąpię w dół ku tobie,
przytulę się do ciebie.
Obejmę cię, o zimna, blada,
całować nie przestanę,
radosnych spłynie łez kaskada,
i sam się trupem stanę.
Umarli wstają, północ wzywa,
już tańczą cieniów grona,
nas dwoje dalej grób ukrywa,
ja leżę w twych ramionach.
Umarli wstają, Sąd nadchodzi,
piekło i raj na szali –
Nas nic już więcej nie obchodzi.
My dwoje – śnimy dalej.
0 komentarze:
Prześlij komentarz