poniedziałek, 11 maja 2009

Jerzy Hordyński - Wyznanie

Wyznanie

Światło wyłączyła elektrownia,
za chwilę wypali się świeca,
pozostanie blask w szczelinie pieca,
jak anemiczna pochodnia.

Nawet zegarek ze mnie szydzi
i wiem, że na pewno nie przyjdziesz.

W obojętne pełganie świecy
rzuciłbym daremne czekanie,
jak rękopis spaliłbym serce
na pożegnanie, na rozstanie.

Ale nie mogę. I oto posyłam
wszystkie myśli do twojego domu,
niech będą z tobą, strzegą cię, miła,
i nie oddadzą nikomu.

0 komentarze:

 
Copyright 2009 Wiersze