Głosem jestem śpiewaka
Głosem jestem śpiewaka wśród pustych przestworzy,
Gdzie ginie każde echo i nikt mnie nie słyszy,
Błędnym ogniem nad wodą, pośród leśnej ciszy,
Ogniem, zgaszonym w mroku, gdzie ujrzał świat Boży.
Jestem jak liść jesieni, zeschnięty i blady,
Życiem moim miotają wichry szalejące. Czy mam spocząć na szczytach, czy w dołach na łące,
Nie dbam o to. Nic nie wiem. Nie ma na to rady!
Głosem jestem śpiewaka wśród pustych przestworzy,
Gdzie ginie każde echo i nikt mnie nie słyszy,
Błędnym ogniem nad wodą, pośród leśnej ciszy,
Ogniem, zgaszonym w mroku, gdzie ujrzał świat Boży.
Jestem jak liść jesieni, zeschnięty i blady,
Życiem moim miotają wichry szalejące. Czy mam spocząć na szczytach, czy w dołach na łące,
Nie dbam o to. Nic nie wiem. Nie ma na to rady!
0 komentarze:
Prześlij komentarz