Padoł
Nic nie widać w polu w nocy.
Woła ktoś, wzywa pomocy..
Lecz cóż ja mogę?
Samem nędzarz poniżony,
Sam śmiertelnie utrudzony,
Jak dopomogę?
Ktoś mnie woła w nocnej ciszy:
- Bracie, zechciej się przybliżyć!
Łatwiej pospołu.
Jeśli iść już nie zdołamy,
Razem na drodze skonamy,
Razem z tego zejdziemy padołu!
Nic nie widać w polu w nocy.
Woła ktoś, wzywa pomocy..
Lecz cóż ja mogę?
Samem nędzarz poniżony,
Sam śmiertelnie utrudzony,
Jak dopomogę?
Ktoś mnie woła w nocnej ciszy:
- Bracie, zechciej się przybliżyć!
Łatwiej pospołu.
Jeśli iść już nie zdołamy,
Razem na drodze skonamy,
Razem z tego zejdziemy padołu!
0 komentarze:
Prześlij komentarz