Canzona Druga
Czyśmy jeszcze, powiedz, na świecie,
Czy w opłotkach świata uśpionych,
Gdzie wiatr senny przerzuca w lecie
Dni świetlistych błękitne strony?
Gdzie wskazówki gorliwe chodzą
Niegdyś z czasem były po słowie
I sekundom, gdy się narodzą,
Obcinają głowę po głowie.
Wszystkie ścieżki pyłem okryte,
Wszystkie krzewy uschnąć by chciały,
Jednorożca o złotych kopytach
Nie przywiedzie nam cherubin biały.
Tylko w twoim smutku, kochana,
Narkotyków ognistych są leki:
W te zaścianki świata zbłąkany
Podmuch wiatru z krain dalekich.
Tam, gdzie w śpiewie i blasku jest życie,
Tam jesteśmy - tam przy mnie zostałeś.
A tu tylko nasze odbicia
Uwięziła studnia zbutwiała..
Czyśmy jeszcze, powiedz, na świecie,
Czy w opłotkach świata uśpionych,
Gdzie wiatr senny przerzuca w lecie
Dni świetlistych błękitne strony?
Gdzie wskazówki gorliwe chodzą
Niegdyś z czasem były po słowie
I sekundom, gdy się narodzą,
Obcinają głowę po głowie.
Wszystkie ścieżki pyłem okryte,
Wszystkie krzewy uschnąć by chciały,
Jednorożca o złotych kopytach
Nie przywiedzie nam cherubin biały.
Tylko w twoim smutku, kochana,
Narkotyków ognistych są leki:
W te zaścianki świata zbłąkany
Podmuch wiatru z krain dalekich.
Tam, gdzie w śpiewie i blasku jest życie,
Tam jesteśmy - tam przy mnie zostałeś.
A tu tylko nasze odbicia
Uwięziła studnia zbutwiała..
0 komentarze:
Prześlij komentarz