poniedziałek, 15 czerwca 2009

Andrzej Bieły - Na przedmieściu

Na przedmieściu

Świąteczny był dzień
I z mgły krzyk dobiegał pijanic.
Bezgłośne, wzdłuż bram, gdzieś w cień
Przemykał się oberwaniec.

Złowrogi i czarny,
Z drabinką krótką pod ręką
Obrotny się krzątał latarnik
I mruczał wesołą piosenkę.

Nad pąs złotych zmierzchów, w krąg
Wyrosły słupy kominów
I znieruchomiał kłąb
Spalonych na popiół dymów..

0 komentarze:

 
Copyright 2009 Wiersze